Biorę udział w jednej zabawie fotograficznej JESIEŃ W KOLORACH TĘCZY. Tak mi się spodobało, że rzuciłam się na następną. Tym razem to Antilight i Ulietta przygotowały wyzwanie, aby przedstawić swój dzień w zdjęciach, godzina po godzinie.
Chciałam bardzo spróbować swoich sił w tym wyzwaniu, no i się udało. Oto mój wczorajszy dzień
8:30 Kinga ledwo otworzy oczy momentalnie chce jeść
9:00 Po zaspokojeniu pierwszego głodu Kingowego, robię śniadanko dla Leny i dla mnie. Oczywiście Kinia na bułę też chętna
10:00 Jak już po biesiadowałyśmy przy śniadanku i ogarnęłam kuchnię po tym akcie, czas złożyć wyrko
11:00 Gdybyście wiedzieli jak trudno jest zrobić ten kucyk....
12:00 Zmyłam pazurki, czas na nowy kolor, tylko jaki???
13:00 Obiadek była pyszna ogórkowa
14:15 Wypuściłam się z domu na wyprawę po asortyment na chorowanie żołędzie listki i takie tam inne
15:00 Jak już wybyłam z domu, to i po sklepach trzeba trochę pobuszować :P
16:00 Ciepła herbata i ciacha na podwieczorek
17:00 To było do przewidzenia szydełko MY LOVE
18:00 Wspólna kąpiel Babiszonków
19:30 Czytanie na dobranoc
20:30 Czas na blogowanie
22:30 znów szydełko... przecież noc jeszcze młoda :D
Wytrwaliście? Jak Wam się podoba ta zabawa, mi bardzo przypadła do gustu. Jeśli macie ochotę przyłączcie się, do 22 października macie czas.
ps. dziś od jednej z Was dostałam cynk, że mój blog jest problematyczny: bardzo długo się otwiera i powoduje chwilowy brak odpowiedzi przeglądarki.... czy Wy też macie takie problemy z zaglądaniem do mnie?