Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polowanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 października 2014

the wild things

Mamy jesień i to już tak od dawna, jednak ja broniłam się przed jesiennymi akcentami w mieszkaniu, jakby to miało pomóc utrzymać się tej rewelacyjnej słonecznej aurze. Jednak uległam i ja, a Babiszonki zakochały się w naszym różowym kwiatuchu.
Od dawna wnętrzarski świat okupują poduchy ze zwierzęcymi printami. Ja także na taką chorowałam, jednak cena skutecznie mnie blokowała. Znalazłam jednak tańszy odpowiednik w uwaga, uwaga PEPCO, no i przepadłam... mamy wilka.
a że tak długo na taką poduchę chorowałam, no i żeby wilk nie czuł się wyobcowany mamy też sarenkę.
Takie drobnostki, a cieszę się jak dziecko.
U Was już jesień zagościła w domu? 

piątek, 24 stycznia 2014

aaa ratunkuuu, pomooocy

O rety a cóż to??!??
 WilQ pożera babcię
 No nie już, prawie całą zjadł :(
 ale ale co ja widzę...
 Jejku przecież to babcia :)))
 Ten wilQ pożerający babcie to jeden z naszych prezentowych hiciorów.
Gdy Kika wybrała się z nim na bilans 2 latka do przychodniu, wilQ zrobił furorę nie tylko wśród dzieci, ale i całego personelu. panie pielęgniarki pytały czy mogą pożyczyć i biegały do gabinetów znajomych lekarzy... no mówię Wam szał ciał i pomarańczy.

czwartek, 14 listopada 2013

takie cuda

Takie cuda dziś w Biedronce. 

Cena powalająca 7,99  
I like it :)

Mam dziś bardzo dobry humor. Zeszło ze mnie ciśnienie, stres - mama już po kolejnej operacji. Miałam niezłe nerwy, bo od jakiegoś czasu za spokojnie nam się żyję i obawiam się kolejnego niżu. 

piątek, 27 września 2013

nareszcie będzie zabawa

Chwilę mnie tu nie było. Pochłonęło mnie kompletowanie strojów. Wybieramy się bowiem jutro na imprezę, która rozłożona jest aż na dwa dni. Tak więc znalezienie 6 strojów i wszytko on line jest naprawdę mega czasochłonne. Gdyby nie jedna dobra duszyczka, która poratowała mnie w kryzysie chyba bym nic dla siebie nie znalazła. Mimo zrzucenia 5 kg balastu (I LOVE IT) figura jeszcze nie ta wymarzona, ale strój jest
Te poszukiwania uświadomiły mi jakie mam ogromne braki w swojej szafie. Zaczynam je pomalusiu uzupełniać. Ostatnio trafiłam na świetne leginsy w bardzo przystępnej cenie, ale o tym innym razem. Teraz outfit na wyjście jest pozostaje tylko jedne dylemat... na jaki kolor pomalować paznokcie???
aaa no i jeszcze nasz hicior wszech czasów. Już  Wam kiedyś go wrzucałam, ale teraz to nie tylko mi ta piosenka podoba, ale całej naszej 4. Rekordy bije Kinga, która ciągle powtarza dziaało i kiwa głową co oznacza że mamy jej ten kawałek puścić
Te tańce które ona przy nich wyprawia, to głowa mała. Teraz zaczyna grać razem z nimi urzędując na cymbałkach. Jestem ogromnie ciekawa czy w ten nasz imprezowy weekend dziewczyny pokażą na co je stać.

piątek, 26 lipca 2013

lubię

Lubię ładne zapachy. Po męczącym dniu, pachnąca kąpiel, mmm poezja. Jednak przeważnie czasu na kąpiel nie ma, więc staram się przynajmniej z pięknego i kojącego me zmysły zapachu nie rezygnować. Chciałam się z Wami podzielić moim odkryciem, żelami pod prysznic. Dostępne są chyba w 5 czy 6 zapachach, jednak mnie na kolana powaliły dwa.
Pierwszy żel o  BLOSSOM  idealnie nadający się na wiosnę i lato jest słodki i delikatny, taki do schrupania. Bardzo długo się utrzymuje :)
Drugi, SAFARI jest dużo bardziej ciężki, nieco orientalny, kojarzy mi się ze złotem i przepychem. Świetnie sprawdzi się jesienią i zimą.
Jestem od nich uzależniona, a szczególnie od tego pierwszego, a czemu o tym pisze? Piszę, bo pojawiły się one znów w naszej poczciwej B. w uroczej cenie 9,99 PLN.
Uwielbiam takie przyjemności w takiej cenie :))))
Tymczasem weekend czas zacząć

poniedziałek, 15 października 2012

rady potrzebuje, come back gliciołów i deja vu

To jedne z rysunków Leny.
Wiecie co to? Mi nie udało się zgadnąć mimo wielu prób. Otóż moi drodzy to dinozaur. Ma dziewczyna gest, tyle nóg mu namalować ;)
Ten rysunek skłonił mnie do przemyśleń,które utwierdziły mnie w tym, że chce, mam potrzebę zapisywania Lenkowych wybryków, bo pomysły ma odjechane i nie chciałabym, aby coś mi umknęło. Zastanawiam się czy wpisywać je tu (każdy wybryk to osobny wpis) czy może założyć zakładkę, albo specjalnego bloga wtedy byłaby najlepsza chronologia. Jak myślicie? W zapisujecie takie tekściory, zabawne sytuacje z udziałem dzieci i reszty ekipy? Macie jakiś system?

Zielone gluty znów do nas zawitały. Byłyśmy u lekarza i okazało się,że mamy jakieś choróbsko dziwaczne, które najpierw udaje przeziębienie, a kończy się zapaleniem oskrzeli lub płuc. Dodatkowo leczy je tylko jeden jedyny antybiotyk (pierwszy w naszej karierze). Tak więc najbliższy tydzień również spędzimy w domu. Kurczę szkoda, bo jeszcze jest trochę słonka i mogłybyśmy z tego choć trochę skorzystać wybierając się do parku lub na działę, a tu lipa :(

Dziś mr. G znów był w Biedronie... znacie to?
Chyba połechtany Waszymi komentarzami, pod jego adresem (które mu przeczytałam) wpadł na kolejny genialny pomysł i wrócił z buciołami tym razem dla mnie :D
Totalnie się nie spodziewałam, bo buty mam,kurtki potrzebuje na nią sknerzy nieco, a tu taki gift 
Mam jeszcze mniejsze buciki tego typu, nawet w tym samym kolorze, ale chyba na ten sezon będą na Kinie jeszcze za duże, ale za rok.. za rok to my we 3 będziemy w takich śmigać :D

niedziela, 14 października 2012

Od popsutej rury, po buty dla córy

Tym razem myśliwym był mr.G i pomyśleć, że wszystko zaczęło się od brązowej wody w łazience z powodu jakiejś zepsutej rury. Mr. G popędził do wszechobecnej B. aby zakupić wodę w baniaku, no bo na czymś obiadek ugotować trzeba. Wodę zakupił, ale oprócz tego miał pod pachą takie kozaki dla swej pierworodnej
Byłam w ciężkim szoku, a jednocześnie pękałam z dumy, że mam takiego łowce w domku. 
acha, najwazniejsze  NIE DAJCIE SIĘ ZMYLIĆ ROZMIARÓWCE. My mamy dla Lenki rozmiar 29 mimo, że normalnie ma 27.
Ludziska pędźcie do Biedrony*, bo butki naprawdę świetne i ta cena 29,99.




*chciałam zaznaczyć, że ten post nie jest sponsorowany, a szkoda :P

wtorek, 9 października 2012

BigMamowe łupy

Wspominałam, że byłam na zakupach ciuchowych, pytałyście co kupiłam....
Otóż oprócz zwykłych prostych bodziaków i bluzek z długim rękawem mamy następujące łupy

 płaszczyk z TAKKO 99zł

  kozaki dla L. DEICHMAN 79zł

Ten supeło-kokardeł z tyłu poprostu mnie rozbroił

 czapa miś H&M  22,90

W H&M nabyliśmy też golfiki w dwupaku za 49,99 i zaskoczyły mnie one bardzo. ten Golfik nie jest taki opięty na szyjce jest nieco luźny, ale jednak dokładnie ja osłania, dla mnie bomba.
Tym razem udało mi się wyhaczyć też coś dla siebie. Nabyłam je w Realu za bagatelną kwotę 29,99zł. Oto one, cichobiegi jesienne, które kocham już ogromnie :)


Sporo z Was pytało skąd mamy te szelki dla Leny. Uprzejmie donoszę, że mamy je z allegro. Tyle, że nie z działu dal dzieci (tam niestety wieje kiczem) tylko z działu dla pań. Wymierzyłam jakie długie nam potrzebne i szukałam takich o odpowiednim rozmiarze. Wybór wzorów jest przeorgomy, same mamy jeszcze ochotę na kilka :)


ps. Kurtka dla mnie nadal poszukiwana....  a Wy już macie coś fajnego na oku?

wtorek, 4 września 2012

to już ostatni w tym sezonie

taaa to już niestety ostatni festyn. Lenka twierdziła że była na przedstawieniu o traktorach*
Priorytetem była trampolina
i wata cukrowa
Ciekawe czy właśnie to będą Lenki hity dzieciństwa....
Uwielbiam takie frajdowe niedziele
Mamy też festynowe łupy. Tym razem nie jest to koszmarny latający balon, ale ta oto magiczna kula
i ten cudny rumak
kUń urzekł mnie na całej linii. Po prostu musiałam go kupić. Kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem, szczęściem i radością. Bardzo lubię otaczać się przedmiotami które do mnie "gadają".



ps. Dziś  zadzwoniła do mnie pani z przedszkola (trzeciego przedszkola, do którego tak dla hecy złożyliśmy papiery) i okazało się że jest miejsce dla Lenki. tak więc jutro nasz wielki dzień. Lenę zaprowadzi ołma wedle życzenia głównej zainteresowanej. Ja z Kinią ją odbieramy, mamy do tego przedszkola 3km więc zapowiada się dłuuuugi spacer...

* przedstawienie o traktorach - dożynki

piątek, 20 lipca 2012

uprzejmie donoszę

Dziś wpadam tylko na chwilę, przelotem. Jestem zmęczona po baaardzo fajnym dniu (o tym następnym razem), ale muszę dać Wam cynk o świetnych koszulkach polo w lidlu za bagatelną kwotę 12,99 za dwupak!!!!! Są 4 zestawy do wyboru. Na zestaw zawsze składa się jedna koszulka pasiasta, a jedna gładka. Elementem wspólnym jest kolor niebieski. Wersja dla chłopców to wspomniany już niebieski z piękna trawiastą zielenią, u dziewczyn niebieski łączy się z różem.
Jak je zobaczyłam to wiedziałam, że kupuje i już. Są proste i z cudownej mięsistej bawełny, obecnie to rzadkość. 
Większość ciuszków dziecięcych jest maksymalnie przekombinowana, ja osobiście tego nie cierpię. Kupiłam od razu w 2 rozmiarach czyli razem 4 sztuki. Była jeszcze wersja z różowo niebieskim pasiakiem i różową koszulką, ale jakoś mnie nie urzekła. Mam nadzieję, że komuś z Was przyda się ten cynk :)

dobrej nocki

środa, 25 stycznia 2012

WIO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

U nas dziś cuda się dzieją.
Wszystko za sprawą kolejnej upolowanej zdobyczy, którą jest koń.
Nasz nowy zwierz upolowany został w Netto za powalająca kwotę 10PLNów.
My mamy chłopczyka, kUń ma bandanę, ale Lenie się ona nie widzi, więc namiętnie mu ją ściąga.
W moim netto była jeszcze siostra tego osobnika w postaci białego jednorożca.
Gadżet idealny na bal karnawałowy, a mamy ich teraz zatrzęsienie.
Stąd też mój pomysł, aby podzielić się namiarami.
Lenia żaden bal niepotrzebny
wioooooo

piątek, 20 stycznia 2012

Małe przyjemności

Każdy z nas tak czasem ma.
Myślę o takiej chęci na jakąś drobnostkę poprawiająca humor.
Dziś mnie dopadło,
dlatego sprawiłam sobie przyjemność nabywając droga kupna taki oto czasoumilacz
Po prostu nie mogłam się powstrzymać, no bo jak przejść obojętnie takiego cudeńka ???
Już się nie mogę doczekać....za chwilę napiję się z niego naszej "pierwszej kawki" :D

Ostatnio udało mi się też wygrzebać w lokalnym "wszystko po...." cukiernicę

Co prawda nie jest moim ideałem, ale jej cena 5,99 rekompensuje wiele.
Teraz moje dwa nowe nabytki mają swoje honorowe miejsce na półce w kuchni
(aby zawsze były po ręką) koło mojej ukochanej Kulki (o niej było TU )

Jestem w trakcie poszukiwania reszty mieszkańców mojej półeczki.
Ciekawa jestem czy kiedyś te poszukiwania dobiegną końca.
Szukam m.in. maselniczki w fajnej formie z możliwością używania w kuchence mikrofalowej.
Ja jestem z tych co zawsze zapominają wyciągnąć wcześniej masło z lodówki, a tak to siup do kuchenki 10s. i gotowe.
Jakbyście się gdzieś na taką na działy to dajcie cynk.
Będę czekać........
Pa

piątek, 13 stycznia 2012

Mamy weekend

Mamy weekend, a dokładniej weekend Mamy.
Każda mama wie, że nie ma czegoś takiego jak weekendowa beztroska przy dzieciaczkach.
Ciągle wiernie stoimy na straży i doglądamy naszych pociech.
24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku,
całe nasze życie od momentu pojawienia sie Stworków.
Ja niewyobrażam sobie, żeby moje życie mogłoby wyglądać inaczej.
Dziewczynki są kochane. Kika śpi, pieknie je i zagląda na tego dziwnego ludzia,
który wiecznie ją ślini i drze się przy głowie.
Lena ciągle powtarza "ja badzo kocham Kingusie, kocham badzo badzo"
i zaciska rączki w objęciach coraz mocniej (na szczęście na samej sobie).
Pierwsza rzecz, którą robi jak wstaje to każe mi się odsunąć od łóżeczka,
bo ona musi Kike zobaczyć.
Ilości buziaków jaką Lena popełniła na Kindze zliczyć sie nie da.
Dziś zostałam rozłożona na łopatki.
Kinga śpi na salonach w swoim leżaczku, my z M. razem krzątamy się w kuchni,
nagle do kuchni wparowuje Lenka i od progu krzyczy: "już jest galazu, już jest galazu".
Oboje z M. patrzymy na siebie zdziwieni i nie wiemy o co tej naszej bździągwie chodzi.
Uznałam, że trzeba obejść mieszkanie i zorientować się w sytuacji.
Wystarczyły dwa kroki i już wszystko wiedziałam.
Taki widok ukazał sie moim oczom

Lenka uznała, że bujaczek Kiki to autko i jeździła nim z Kiką po pokoju.
Po jeździe trzeba było zaparkować, więc wjechała Kiką do garażu...


Lena była z siebie ogromnie dumna.
Ja zamarłam, zaczełam się bać tego co jeszcze Lenie może przyjść do główki.
Przy naszej Bardzo temperamętnej Leonidzie takich komicznych syutuacji jest ogrom.
Chciałabym jaknajwięcej z nich zapamiętać.

Ps. Dziś udało nam się upolować fajną książkę.
Lenusia jest z niej zadowolona, a to dla mnie najważniejsze.

Rozmiar A4, księga jest gruba i ciężkawa.
Jest bardzo kolorowa ma dużo mniejszych i większych ilustracji.
Dłuższa bajeczka jest podzielona na kilka odcinków, takich na pół strony dużą trzcionką.
Miałayśmy od dziś zacząć czytać ja przed spankiem, ale Lena padła.
Nabyłam ją w Biedronie za całe 9,99 :)
Będąc w B. widziałam puszki, o których pisałam TU 
Było sporo okrągłych i parę prostokątnych, jestem bardzo ciekawa czy Wam udało się je kupić....

czwartek, 5 stycznia 2012

BANG....BANG...

BANG...BANG...
PIF...PAF
POLOWANIE.
Ech jak ja lubię ustrzelić jakieś cudeńko :D
Oto ostatnie trofea
Wielkim przypadkiem zauważyłam je w naszej biedronce.
Zakupiłam dwa komplety jeden we wzorek, drugi pasiasty.
Pasiasta jeszcze zafoliowana stoi.
Cena za komplet 3 puszek, różnej wielkości to 9,99zł więc bardzo przyjazna.
Były jeszcze puchy okrągłe, ale do mnie te prostokąty bardziej gadały :P

Strasznie podoba mi się ten wzorek, a Wam?

PS. Popołudniami bez Taty w domu radzimy sobie całkiem 
     dobrze, troszkę tęsknimy ;P
     Na szczęście od jutra długi weekend, więc nadrobimy 
     zaległości. Od poniedziałku nocki, czyli będzie z górki.

czwartek, 27 października 2011

ŁOWY cd.

Jakiś czas temu pokzaywałam Wam zdobyczny kosz.
Marzył mi się jeszcze jeden taki,
niestety nie był mi dany :(
Na otrcie łez pojawił się taki

Który według Was fajniejszy?
Ja nie potrafię się zdecydować.
Pierwszy jest mega energetyczny,
a ten drugi kojarzy się
z pudrowymi cukierkami z dzieciństwa :D

poniedziałek, 17 października 2011

ŁOWY

Jak już pisałam uwilebiam marketowe niespodzianki.
Tym razem myśliwym okazła się moja mamuśka,
upolowała dla mnie cudny multicolorowy kosz.

Kosz jest ogromniasty.
Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia.
Lenka jest chyba podobnego zdania


Wam też się trafiają takie niespodzianki?
Co ostatnio przypadkowo upolowałyście?