niedziela, 19 stycznia 2014

1,2,3...52

Wahałam się czy dołączyć czy nie. Głównie z tego powodu, że nie wiem jak będzie z operacją ile mnie nie będzie, itd. co tam ;P próbuje najwyżej się nie uda, albo fotki będą z opóźnieniem. Czas pokaże. Teraz zapraszam Was na pierwszą trójkę

1/52
Lena tradycyjnie już zostawia skórki. Czasem zdarza się, że zostaje zawstydzona przez Młodszą Siostrę jej pusty talerzem i jednak je zjada.



Kinia uwielbia nakrycia głowy. Wszelkie czapki, kapelusze opaski to jej żywioł. Tu z samego rana przypędziła w słomkowym kaszkiecie.



Wszelkie figle kanapowe są papugowane. Działa to w dwie strony



2/52
Pierwszy wieczorny posiłek po całym dniu głodówki spowodowanej choróbskiem. Kusilismy ją wcześnie wszystkim co lubi, odmawiała. W końcu jakby nigdy nic, o godz. 17 na piżamę (w której spędziła cały dzień) nałożyła swoją zimową kurtkę i na podłodze naszego pokoju dziennego spożyła paczkę petitków i zapiła to colą.




Miejscówa, która Kinię bardzo przyciąga. Mimo to obywatelka ma do niej respekt i nie do końca jej ufa.



Nasze "Światełko do nieba"



3/52
Starsza Siostra po powrocie z przedszkola padał. Spała ponad 2h dzięki temu miała energię na nockę z rodzicami o 22 zachciało jej się lemoniady. widząc nasze (mr. G i moje) zniechęcenie w oczach wybrała się do kuchni. Po jakimś (dłuższym) czasie powróciła z talerzem jako tacką, a na nim kubek z lemoniadą z pomarańczy i trzema rurkami, po jednej dla każdego. Powaliła mnie swoją zaradnością.
ps. Kuchnia nie wyglądała jak po przejściu tornada.




Kąpiele Kinia kocha ciągle i nieprzerwanie.




Fryzjerstwo się szerzy. Dziewczyny czeszą sie na zmianę. 

środa, 15 stycznia 2014

szalone chwile

Grudzień był miesiącem pełnym skrajnych emocji. Dziś kilka kadrów z tego wariackiego miesiąca.
Oznakowaliśmy Mikołajowi miejsce, gdzie są grzeczne dzieci. 
Przybył :)  cuda zostawił, mimo tego, że Lena zapomniała zostawić marchewki i pierników.
 
 
Kika najbardziej lubi jeździć na Koniu gdy jego pysk skierowany jest w jej stronę, nie wiem skąd takie upodobanie.
Przedszkolne mikołaje. 
Starsza siostra produkuje ciasto siostrzane urodziny. 
Dziewczyny wieczorem uskuteczniają szaleńcze figle. Wtedy WSZYSTKO im razem wychodzi i trzymają sztamę. Dają sobie tryliard buziaków i przytulają się co chwilę.
 
Były też jasełka. 


 
Nareszcie wyczekana choinka
i prezenty
Jeden z hitów.  
Odwiedziliśmy też szopkę 

i żywy żłóbek. Lena zaglądała do kóz 
Kika zaś twardo ciągnęła do koni drąc się pod żłóbkiem iiichaaaaa
Nocna wyprawa
w doborowym towarzystwie 
trochę strachów w ciemnościach 
i były nasze własne. Jak zwykle dla Starszej siostry stanowczo za krótko 
 
Potem szybkie ustalanie listy hitów wieczoru
 
i można zaczynać bal sylwestrowy
Bal miał oczywiście dwie królowe. Kike
i Lenę 
 
 
 
 Dj. Kika maltretowała nas kurczaczkami
Było rodzinnie szaleńczo i imprezowo 

czwartek, 2 stycznia 2014

dupĘcję

Ciągle jeszcze słyszę huk sylwestrowych petard, a tu już mamy 2 dzień naszego Nowego Roku. Ostatnie miesiące zeszłego roku nie były dla mnie zbyt łaskawe. Wpadłam w totalny marazm. Czułam się zawieszona, wszystko gdzieś działo się obok mnie. Czas wziąć dupĘcję w troki i cieszyć się każdym dniem. Choróbsko, które nie ustępuje, upycham gdzieś z tyłu głowy i jestem cała dla nich, ile się da. 
Takie mam noworoczne postanowienie, a jak u Was? Macie jakieś postanowienia?

środa, 1 stycznia 2014

2014

Cudowności w tym 2014 roku. Niech ten rok da nam nadzieję i siłę na stawienie czoła wszystkim przeciwnościom losu, które przed nami. Każdy sukces niech nas cieszy jak wygrana w totka