Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosz szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosz szydełkowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 października 2014

do boju, czyli kolejna bitwa, a co z wojną??

Tak spakowana ruszyłam dziś do boju. Cały kosz szydełkowych skarbów.
Chciałabym Wam bardzo napisać jak mi poszło, ale sama tego nie wiem, bo ku mojemu rozczarowaniu informacje o tym co dalej otrzymam dopiero w przyszłym tygodniu.
Jak tylko będę wiedzieć czy moje szalone skarpetki przyniosły mi szczęście dam znać.
Dziękuję Wam za wsparcie :*
nawet na zakupy zdążyłam polecieć, ale o łupach będzie następnym razem :)

niedziela, 3 sierpnia 2014

yyyyy chyba klamerkownik, jak myślicie?


Powstał jakiś czas temu. Powód był prosty nie miałam gdzie trzymać klamerek. Ciągłe odwracanie się do parapetu, przy wieszaniu prania, żeby wziąć klamerkę doprowadzało mnie do szału. Tak więc jest i służy wyśmienicie :))))

Nazywam go klamerkownikiem, a może macie inną nazwę na tego typu urządzenie?

wtorek, 15 kwietnia 2014

koszyczek dla zajączka

bardzo intensywnie pracowałam przy koszu o 3:30 w nocy stwierdziłam, że 
a) przesadziłam z rozmiarem
b) i tak nie zdążę go skończyć
Ostatecznie powstał całkiem inny kosz z najważniejszym elementem różową wstążką.
poszłam spać po 4 rano.
Zadanie wykonane.
Lena zachwycona.
Misja zakończona.
Bardzo Wam dziękuje za wszystkie trzymane kciuki :) Jestem tylko ciekawa min pań przedszkolanek :D

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

wyjście awaryjne

Lenie jest potrzebny do przedszkola koszyk "dla zajączka". Koszyka w odpowiednim rozmiarze nie posiadam. Nie pozostało mi nic innego jak wydziergać co nieco. Pracuję dziś od popołudnia i tak jak podejrzewałam cała nocka nasza, bo koszyk musi być gotowy na jutro rano.
TRZYMAJCIE KCIUKI :)

czwartek, 6 marca 2014

czuć


oj tak, czuć już wiosnę w powietrzu. Coraz dłużej jest jasno. Temperatury też dużo przyjemniejsze.
Takie okoliczności nastrajają do bardziej wiosennych dziergadeł.

Powstają pastelowe kosze. Takie połączenie kolorów bardzo do mnie gada. Daje mi moc, tak cholernie potrzebną...

poniedziałek, 24 lutego 2014

bardzo duży kosz szydełkowy

Moje weekendowe spotkanie z motkami zaowocowało powstaniem kosza.
Kosz jest naprawdę spory bo ma ok 45/45 cm. Niezły z niego "sztywniak". Idealnie nadaje się na wszelkie koce i inne okołokanapowe przydasie.
Można też wykorzystać go na zabawki, duuuużo zabawek, lub do gry w chowanego ;P

sobota, 15 lutego 2014

15-go lutego


Lena ma prawdopodobnie zapalenie uszu. Pół ostatniej nocy przekrzyczała z bólu. Ja cierpiałam razem z nią, bo nie mogłam jej pomóc. Chciałam jej jakoś poprawić humor i przypomniał mi się ten post. Jak pierwszy raz go zobaczyłam wiedziałam, że muszę taki kosz zrobić. Nadarzyła się idealna okazja. Lena zawsze interesuje się tym co dziergam. Pyta co to będzie i dla kogo. To było coś innego, nowego, była bardzo podekscytowana. Powstał (przed chwilą skończyłam) dla Niej na pocieszenie, dzielnie mi pomagała leżąc obok mnie, efekt końcowy zobaczy jutro. Jak myślicie spodoba jej się ten lis... sarna... a może wiewiórka????

piątek, 14 lutego 2014

Nareszcie jest..

...dotarła nowa sofa. 
Można uznać, że większość prac za nami. Ściany z szarych stały się białe. Me ukochane stare szafiszcze wyprowadziło się do przedpokoju, stanęły regały.

Wymieniliśmy jedną starą komodę na dwie nowe.

Powrócił na salony mój ukochany bujak Tapiovaara


Teraz detale szczegóły i dopieszczanie. Powieszenie plakatów, znalezienie nowego stolika, przy którym Babiszonki będą mogły urzędować na swoich krzesełkach, oj tak by można długo. Ogrom pracy, ale to już sama przyjemność