poniedziałek, 20 października 2014

do boju, czyli kolejna bitwa, a co z wojną??

Tak spakowana ruszyłam dziś do boju. Cały kosz szydełkowych skarbów.
Chciałabym Wam bardzo napisać jak mi poszło, ale sama tego nie wiem, bo ku mojemu rozczarowaniu informacje o tym co dalej otrzymam dopiero w przyszłym tygodniu.
Jak tylko będę wiedzieć czy moje szalone skarpetki przyniosły mi szczęście dam znać.
Dziękuję Wam za wsparcie :*
nawet na zakupy zdążyłam polecieć, ale o łupach będzie następnym razem :)

6 komentarzy:

  1. To daj znać! Kciuki trzymałam to MUSI być dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. napisz szybciutko ,jak sie udalo,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia sliczne szydełkowce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ZAciskam kciuki.....no ale musi się udać:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. ojej, a gdzie ty wojowałaś z takimi skarbami? tak czy inaczej trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń