niedziela, 1 grudnia 2013

jeZdem

Wróciłam z wygnania ;P z bonusowym choróbskiem. Rzutem na taśmę zdążyłam zrobić dla Babiszonków kalendarz adwentowy. Zaczynamy odliczanie.
Pędzę wygrzać się pod kocem. Może uda mi się ukraść kilka chwil na drzemkę, marzę o niej.

14 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z kalendarzem. W tym roku się zagapiłam, w następnym powinnam zrobić. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zeszlym roku dalam ciala i obiecalam sobie ze w tym roku nadrobie

      Usuń
  2. A my bez kalendarza..jak myślisz...można zacząć z tydz później???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ze mozna Wiki bedzie wtedy najszczesliwszym dzieckiem na swiecie bo bedzie mogla otworzyc w 1dzien kilka zaleglych pakunkow

      Usuń
  3. haaa ,zdazylas z kalendarzami,a tak sie martwilas,super:P
    ja dzisiaj pierniki pieklam,teraz czekaja na lukrowanie,jakis len mnie ogarnal i nie chce mi sie juz:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzylam niektore pakunki sa jeszcze puste ale ciii

      Usuń
  4. No to fantastyczny powrót :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na ten powrót :) u nas też kalendarz gotowy :) dzieciaki nie mogą doczekać się kolejnych dni... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. nareszcie. tęskniłam.
    świetny kalendarz. a jak tam prace?

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej hej, w końcu miałam czas by napisać jak wygląda sprawa z naszym namiotem, ma ok 1,6m x 1,6m boki a jeśli chodzi o wysokość to ok 1, 2 tak, że dziewczyny mogą w nim stanąć na środku. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. a może trochę złota na święta?:)
    zapraszam na candy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wracaj do zdrowia. Czekam na Twoje kolejne tworki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrowia! ; )
    Fajny kalendarz. : )

    OdpowiedzUsuń