niedziela, 14 września 2014

prezent od losu - drugie życie

To była moja codzienność
Porcja tramalu, żeby móc zrobić cokolwiek, tak było, jednak dwa tygodnie temu wszystko się zmieniło
Dostałam od losu prezent, urodziłam się na nowo. Z końcem sierpnia miałam operacje kręgosłupa...
jestem, żyje i czuje się coraz lepiej. Wycięto mi dysk (ta kulka uciskająca nerwy). Właśnie ona była powodem moich dolegliwości.

Przed operacją obiecałam sobie, że jak wszystko się uda i wydobrzeje to zacznę spełniać swoje marzenia. Koniec z obawami i strachem. Będę brać życie w swoje ręce, a nie tylko przyglądać mu się z boku.
Po prawie 4 latach walki i 9 miesiącach ciągłego bólu bardzo się zmieniłam. Doceniam to czego wcześniej nie zauważałam. Potrafię czerpać radość ze zwykłej codzienności. Każda choroba jest po coś, teraz chyba zaczynam rozumieć ile mi dała, choć sporo również zabrała...
co tam, nie będę przeżywać na nowo tego co było, chcę iść na przód i normalnie żyć!!!

40 komentarzy:

  1. Dobrze,że to co złe już za Tobą!dotrzymaj obietnicy i spełniaj marzenia, będę trzmać kciuki mocno za to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki. determinacja jest ogromna :)

      Usuń
  2. Big Mamo - cieszę się razem z Tobą! To nie wyglądało dobrze na tym zdjęciu…. Ja też jestem świeżo po operacji i szpitalu, i tak jak Ty z nowymi postanowieniami oraz energią. Oj, szpital powoduje, że człowiek czuje się taki bezbronny i bezsilny. I te noce bez bliskich….. Brrrrr. Teraz już tylko do przodu! Ściskam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiedziałam, że u Ciebie coś zdrowotnie nie tak.
      dobrze że to za nami, teraz byle do przodu z nową siłą energią i radością.
      ściskam ogromniaście

      Usuń
  3. i tak trzymaj!
    wracaj do pełni sił i korzystaj z życia ile się da :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze w takich sytuacjach doceniamy życie bardziej i mocniej chcemy cieszyć się nawet małymi codziennościami. Sama wiem jak to jest. Dlatego doskonale Cię rozumiem i trzymam kciuki za spełnianie marzeń :) jak czegoś mocno chcemy to prędzej czy później się udaje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to jest że to co niedostępne najbardziej kusi. dlatego normalne życie kusi mnie bardzo

      Usuń
  5. I taka postawa mi się podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że wszystko się udało, operację neurologiczne są bardzo ryzykowne, ja ostatni pechowy 2013 rok spędziłam praktycznie na oddziale neurochirurgii, moja mama była 8 m-cy w szpitalu...Fajnie dziewczynki będą miały teraz radosną i energiczną mamę, życzę dużo zdrówka i spełnienia wszelkich postanowień.
    Pozdrawiam
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że uda mi się choć odrobinę zrekompensować ten stracony czas

      Usuń
  7. Bardzo wzruszający wpis. Mam nadzieję, że wszystkie marzenia Ci się spełnią. Dostałaś wielkiego kopa od życia ale teraz będzie już tylko dobrze. Musi. Regeneruj siły i wracaj do bliskich. Teraz będą mogli się Tobą cieszyć do woli :) Pozdrawiam i trzymam kciuki za to życie, które w Twoich rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech się wszystkie nie spełniają, bo o czym będę marzyc ;P
      już się nie mogę doczekać powrotu do sprawności, tyle rzeczy chce zrobić, a muszę sobie dawkować

      Usuń
  8. Zdrowia i spełnienia marzeń. Do przodu! ... i nie odwracaj się za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest do przodu. nie odwracam się, o nie !!!
      ps. pamiętam o @ daj mi jeszcze chwilę :)

      Usuń
  9. oj- to musiało boleć.... spełniaj marzenia i bądź zdrów!!! zaglądam do Ciebie od czasu do czasu i teraz zaczynam rozumieć pewne Twoje wpisy ;) pozdrawiam najserdeczniej jak potrafię - hihi....S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było ciężko, stąd tez blog kulała, bo wolałam być z dziećmi lub podziergać niż męczyć się siedzeniem przy komputerze, ale teraz wracam

      Usuń
  10. kurcze.........kosza chcę od Ciebie:D
    kiedy ja go zamówię??? :( .... jeszcze nie pora!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem kiedy się zbierzesz :P ja działam :)
      ps. w szpitalu przed operacja koszyki robiłam (to już choroba)

      Usuń
  11. strasznie się cieszę, że wszystko się udało i czujesz się jak NOWA. wytrwaj tylko jeszcze w swoim postanowieniu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z wytrwaniem nie będzie kłopotu chęć normalnego życia jest ogromna. trzeba być mega opornym by się jej nie poddać

      Usuń
  12. Dużo zdrowia Ci życzę i realizacji wszystkich marzeń :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zdrowie, ono jest najważniejsze. niby taki banał a taka ma moc

      Usuń
  13. Fatalnie musiało Cię to boleć patrząc ile miejsca ta kulka zajmowała. Brrr...
    Duuużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Walcz o swoje marzenia! Jestem pełna wiary w Twój sukces!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz, że ja liczę na Ciebie :*****

      Usuń
  15. :-) witamy w nowym zyciu :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję że spełnisz swoje postanowienia!! no i życzę dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma innej możliwości Kochana :)
      ps. bój się, pamiętam o zaproszeniu :P

      Usuń
    2. Ja ciągle czekam! Jeden telefon! No i tylko powiedz jaki mam zrobić "kulinarny wtorek"

      Usuń
  17. Najlepszego Kochana na nowej drodze życia bez "ucisku"!!

    OdpowiedzUsuń
  18. :* witaj w nowym życiu! ogromnie się cieszę, że to już za Tobą i wszystko się udało!

    OdpowiedzUsuń
  19. Eh ja już niemal dwa lata męczę się z kręgosłupem , jestem po długiej rehabilitacji która nic nie dała - wczoraj miałam pierwszą wizytę u neurochirurga... wkrótce czeka mnie kolejna..


    Cieszę się , że z Tobą jest lepiej , że po zabiegu wszystko już dobrze... trzymam kciuki żeby ten ból już nigdy do Ciebie nie wrócił...

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się Twoim szczęściem! Fajnie, że już teraz będziesz mogła w pełni korzystać z życia. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdrowia:) To wspaniale, że źródło bólu zostało zlikwidowane:) Ulga, ogromna :) Wszystkiego naj, najlepszego:) Pozdrawiam Cię, iszart

    OdpowiedzUsuń