sobota, 29 grudnia 2012

ech te święta

Były i się zmyły. Co roku wydaje mi się,  że mam do nich tyle czasu, a zawsze z czymś nie zdążę. Plan produkcji ozdób został zrealizowany w połowie. W przyszłym roku startuje już po święcie zmarłych żeby wszystko na choinkę zdążyć stworzyć. Mimo to, te święta spędziłam tak jak chciałam. było cudnie. Rodzinnie, leniwie, bez codziennej gonitwy ale z naszym zakręceniem. No bo przecież u nas nic nie jest normalnie. Mr. G po kolacji wigilijnej chwycił jakiś dziki, dwudniowy, totalnie rozkładający wirus. Codziennie, mimo próśb i gróźb znikał popcorn z choinkowego łańcucha. Choinka po "drobnej" pomocy Kini poprzytulała się z podłogą. Lena opracowała swój tekst kolędy:
chwała na wykokości 
chwała na wykokości
a to zbój, a to zbój
na ziemi.
no i nie wytłumaczysz, że tekst jest innym. Generalnie kolędy spodobały jej się bardzo w kąpieli śpiewa zawsze że odda Jezuniowi klocki lego i misia pluszowego :D
a tu kilka migawek z naszego świątecznego czasu














ps. Pierwsze przedstawienie z kukiełkami zaliczone. Udział wzięli dzidzi Bozia, św. Mikołaj, i renifer. Niestety ten ostatni zwiał jak usłyszał o zdjęciach :P

14 komentarzy:

  1. hihi ale fajnie spędziliście Święta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były nieco szalone ale w 100% po naszemu :P

      Usuń
  2. kochane szkraby te maluchy:)
    czas zleciał bardzo szybko, ale taka kolej rzeczy...:) przed nami nowy rok i nowe wyzwania!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak święta stanowczo zbyt szybko mijają. dlatego w przyszłym roku ich klimat rozpętam w chałupie dużo wcześniej. jeśli chodzi o wyzwania to masz racje sama stawiam sobie ich ogrom. Nawet w ostatnim czasie okiełznałam kolejne, co strasznie mnie cieszy

      Usuń
  3. Ojj, BigMamo, uśmiałam się jak norka z tego zbója :-D
    Pozdrawiam ciepło i - wirusom na pohybel!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka Mamoko u nas jest hitem, Miki nigdzie się bez niej nie rusza:)
    A takich świąt zazdroszczę u nas w tym roku było zdecydowanie nie po naszemu:/

    OdpowiedzUsuń
  5. haaa dzieci,usmialam sie do lez:P......widze ze ogoraski na salateczke sie kroja mniam ,az mi slinka cieknie,mowie powaznie.......................u nas tez swieta zlecialy szybko i z naszymi malymi tradycjacjami,kazda rodzinka powinna miec swoje male tradycje heee , takie jak sprowadzanie choinki do parteru i wyjadanie popkornu ,przeciez to jest najfajniesze:P...........moj hrabia wymyslil ze bedzie przeklinal na choine wtedy ze strachu nie bedzie gubila igiel haaa,,,,,,,,buziole:****

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas z kolei jest "CHAŁA na wysokości":)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne mieliście świeta..nono...i wersja kolędy fajna:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten ,,zbój" to tak jak u naszych znajomych ,, Hytry Unfu" ;-).................
    Czyli hymn tryumfu ;-)
    U nas też święta chorobowe- wiatrówka - a to ZBÓJ!
    Zdrowia życzymy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne masz pomocniczki ;)
    Krojenie ogórków wygląda czadowo nawet!
    No, i ten teatrzyk. A Święta - niech trwają co najmniej do Trzech Króli ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. super pomysły na spędzanie czasu razem

    OdpowiedzUsuń
  11. a to zbój... hahaha, no to się właśnie pokładłam ze śmiechu. Teraz za każdym razem gdy usłyszę tę kolędę będę się chichrać...

    OdpowiedzUsuń