sobota, 15 grudnia 2012

snowy

Śnieżne harce zaliczone. To Kinuśkowy debiut życiowy, najpierw nie wiedziała co jest grane, ale potem to już do domu nie chciała.  
Lena była niezwykle dumna, że jest starsza siostrą i może ciągnąć Kingę. Była tak przejęta swą rolą, że szła tyłem, żeby patrzeć czy Kini się krzywda nie dzieje.
Będąc dzieckiem uwielbiałam być śnieżnym prekursorem. Docierać tam gdzie innych nie było, Lena odziedziczyła ta miłość po mnie. Nie ważne ile jest tam śniegu jest gładko i trzeba zrobić ślady, duuużo śladów.

Lena rozpoczęła sezon i zakochała się jeździe z górki na pazurki. Zjazd z glebą jest najbardziej pożądanym doświadczaniem.


 Kinuśka też zaliczyła górkowy zjazd, musiała spróbować widząc radochę swej idolki.
 Mimo -7 stopni było naprawdę przyjemnie, ta mina mówi sama za siebie :D

27 komentarzy:

  1. Woow, ale super! Widać, że dziewczyny wyszalały się na całego. Uśmiech Kini bezcenny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne śnieżne widoki i dziewczynki jakie zadowolone :)
    A u nas śnieg spłynął dziś razem z deszczem :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też wszystko zniknęło, czekamy na powtórkę :)

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia i pogoda! Zazdroszczę strasznie. Ja ostatnio każdy ranek przesypiam i jak się budzę, to już mogę pomarzyć o słońcu :( Dziewczyny widać, że szczęśliwe :) A Lenka ma piękny, no, piękniutki ten płaszczyk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to bym chciała móc choć raz tak długo pospać, ech marzenie

      Usuń
  4. jakie foteczki,do zakochania:P..................z checia bym sie pobawial sie z wami:P***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszamy, tylko śnieg ze sobą przywieź bo nasz się gdzieś teleportował

      Usuń
    2. nas snieg tez olal haaa,no ale za to deszcz nas kocha i temperatura dodatnia tez do plus 8 stopni mamy prawdziwa afryka haaa

      Usuń
  5. Zdjęcia przecudne bo dziewczynki są przeurocze :) My też mamy chęć na sanki, ale od rana katarek i kaszelek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te choróbska wstrętne niestety bardzo często krzyżują nasze plany

      Usuń
  6. Wow...ale frajda...Wiki nie ma pojęcia co to sanki bo nikt nie ma czasu ich wygrzebać ze sterty w której podobno są...:(
    Zdjęcia kapitalne:))))i Lenka ma suuper czape:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczku urabiaj mężula urabiaj niech sanki wykopie dla swej córci, wejdź mu na ambicje :P

      Usuń
  7. Szczęśliwe dzieciaki! Fajnie jak zaczynają łapać "interakcję" i bawić się razem, nie? ach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to cudowne jak zaczynają się wspólnie bawić i dogadywać po swojemu

      Usuń
  8. Rodzinnie i beztrosko wygląda, aż samej chce mi się wskoczyć na sanki. Przypomniałaś mi dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez bym pozjeżdżała tylko górek większych nie było

      Usuń
  9. Cieszę się, że Dziewczyny się wyszalały, ja uwielbiałam harce na sankach i pod nimi :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nio. jak byłam mała to wywalałam się i udawałam że miałam wypadek i moja mama musiała mnie ratować :P

      Usuń
  10. pamiętam ja byłam mała i nie mogłam się doczekać ferii,zeby na sankach poszaleć:)) suer zabawę dziwczyny miały:) zresztą to zabawa dla całej rodziny:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. lubię tak razem spędzać czas

      Usuń
  11. Śnieg, śnieg, śnieg,., no wiadomo, że dzieci lubią!!!:))
    Widac od razu szczęśliwe pyszczki, a różowe nie tylko czapeczki ale i policzki:))

    Ciekawa jestm, jak Kinga zareaguje na plaże i morze...pewnie podobnie:))
    Buziaki Wam posyłam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latem byliśmy z półroczna Kinia nad jeziorem i już wtedy była wniebowzięta, bo ona uwielbia wodę

      Usuń
  12. Zmarznięte, ale szczęśliwe :)
    Mnie mama zawsze siłą zabierała z podwórka, gdy spodnie były już sztywne, przemoczone i zmarznięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też zawsze zwlekałam z powrotem do domu

      Usuń
  13. Jesteście wspaniałe!!!
    zazdraszczam tych zimowych charcy.... u nas wszystko w sferze marzen... bo Mimol nadal kaszle jak jasny gwint...


    cmokam gorąco:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja życzę zdrówka ogromniaście dużo i szykujcie się na powrót zimy :)
      całuchy :***************

      Usuń