czwartek, 27 marca 2014

11;12 / 52

11/52
Próbujemy plątać. Lena zachwycona


Kika wracając rano z przedszkola poprosiła byśmy poszły do kiosku po pączka. Wmłóciła calutkiego (pierwszy raz)


Poranne wstawanie: ale o co chodzi????



12/52
uwielbiam ją tak radosną i szczęśliwą


Nie zabieramy wózka idąc po Lenkę do przedszkola. Czasem jednak jest foch, że musimy iść w konkretnym kierunku, kiedy tyle innych ciekawych rzeczy dookoła. Nie wiem czemu znacznie sprawniej wychodzi nam wracanie z Leną do domu.


Kika uczy się siedzieć z noga na nogę. Babiszonki piknikują. Sezon balkonowy uważam za  rozpoczęty.

2 komentarze:

  1. :)))Zaplątaniec poplątaniec super....i ten pączek...mmmm...ale ranne wstawanie wszystko kasuje:P

    OdpowiedzUsuń