Chorujemy i chorujemy już 2,5 tygodni męki za nami. Mi prawie przeszło, do dziś rana, obudziłam się z bólem gardła. Modlę się, żeby się nic więcej z tego nie wykluło. Kinia ma tylko delikatny katar, a Lenka rzęzi jak szalona. To właśnie ona jest tym już najbardziej zmęczona. już sama nie wie czego chce. Wszystko ją wkurza i drażni, a ja wcale się jej nie dziwię. Zagryzam wargę i najspokojniej jak mogę staram się ją czymś zainteresować, choć wiadomo, że wszystko jest be jak chce się na dwóóóóóór. W tym poplątaniu marudzenia z narzekaniem i krzykiem mamuśśś glicioł usłyszałam prośbę o zrobienie kotka. Robiłam co mogłam no i jest Kiciol dla Lenuchy
Pierwsze spojrzenie w oczy :) mam nadzieję, ze rodzi się miłość
Chyba muszę stworzyć drugiego, bo Kingę ewidentnie do kota coś przyciąga, a Lena ani myśli się dzielić swoim nowym kumplem.
Bądźcie zdrowi Kochani
ps. tak sobie teraz myślę dobrze, że L. zapragnęła akurat kota, bo co ja bym zrobiła gdyby zachciało jej się pająka????
wtorek, 16 października 2012
poniedziałek, 15 października 2012
rady potrzebuje, come back gliciołów i deja vu
To jedne z rysunków Leny.
Wiecie co to? Mi nie udało się zgadnąć mimo wielu prób. Otóż moi drodzy to dinozaur. Ma dziewczyna gest, tyle nóg mu namalować ;)
Ten rysunek skłonił mnie do przemyśleń,które utwierdziły mnie w tym, że chce, mam potrzebę zapisywania Lenkowych wybryków, bo pomysły ma odjechane i nie chciałabym, aby coś mi umknęło. Zastanawiam się czy wpisywać je tu (każdy wybryk to osobny wpis) czy może założyć zakładkę, albo specjalnego bloga wtedy byłaby najlepsza chronologia. Jak myślicie? W zapisujecie takie tekściory, zabawne sytuacje z udziałem dzieci i reszty ekipy? Macie jakiś system?
Zielone gluty znów do nas zawitały. Byłyśmy u lekarza i okazało się,że mamy jakieś choróbsko dziwaczne, które najpierw udaje przeziębienie, a kończy się zapaleniem oskrzeli lub płuc. Dodatkowo leczy je tylko jeden jedyny antybiotyk (pierwszy w naszej karierze). Tak więc najbliższy tydzień również spędzimy w domu. Kurczę szkoda, bo jeszcze jest trochę słonka i mogłybyśmy z tego choć trochę skorzystać wybierając się do parku lub na działę, a tu lipa :(
Dziś mr. G znów był w Biedronie... znacie to?
Chyba połechtany Waszymi komentarzami, pod jego adresem (które mu przeczytałam) wpadł na kolejny genialny pomysł i wrócił z buciołami tym razem dla mnie :D
Totalnie się nie spodziewałam, bo buty mam,kurtki potrzebuje na nią sknerzy nieco, a tu taki gift
Mam jeszcze mniejsze buciki tego typu, nawet w tym samym kolorze, ale chyba na ten sezon będą na Kinie jeszcze za duże, ale za rok.. za rok to my we 3 będziemy w takich śmigać :D
Wiecie co to? Mi nie udało się zgadnąć mimo wielu prób. Otóż moi drodzy to dinozaur. Ma dziewczyna gest, tyle nóg mu namalować ;)
Ten rysunek skłonił mnie do przemyśleń,które utwierdziły mnie w tym, że chce, mam potrzebę zapisywania Lenkowych wybryków, bo pomysły ma odjechane i nie chciałabym, aby coś mi umknęło. Zastanawiam się czy wpisywać je tu (każdy wybryk to osobny wpis) czy może założyć zakładkę, albo specjalnego bloga wtedy byłaby najlepsza chronologia. Jak myślicie? W zapisujecie takie tekściory, zabawne sytuacje z udziałem dzieci i reszty ekipy? Macie jakiś system?
Zielone gluty znów do nas zawitały. Byłyśmy u lekarza i okazało się,że mamy jakieś choróbsko dziwaczne, które najpierw udaje przeziębienie, a kończy się zapaleniem oskrzeli lub płuc. Dodatkowo leczy je tylko jeden jedyny antybiotyk (pierwszy w naszej karierze). Tak więc najbliższy tydzień również spędzimy w domu. Kurczę szkoda, bo jeszcze jest trochę słonka i mogłybyśmy z tego choć trochę skorzystać wybierając się do parku lub na działę, a tu lipa :(
Dziś mr. G znów był w Biedronie... znacie to?
Chyba połechtany Waszymi komentarzami, pod jego adresem (które mu przeczytałam) wpadł na kolejny genialny pomysł i wrócił z buciołami tym razem dla mnie :D
Totalnie się nie spodziewałam, bo buty mam,kurtki potrzebuje na nią sknerzy nieco, a tu taki gift
Mam jeszcze mniejsze buciki tego typu, nawet w tym samym kolorze, ale chyba na ten sezon będą na Kinie jeszcze za duże, ale za rok.. za rok to my we 3 będziemy w takich śmigać :D
niedziela, 14 października 2012
Od popsutej rury, po buty dla córy
Tym razem myśliwym był mr.G i pomyśleć, że wszystko zaczęło się od brązowej wody w łazience z powodu jakiejś zepsutej rury. Mr. G popędził do wszechobecnej B. aby zakupić wodę w baniaku, no bo na czymś obiadek ugotować trzeba. Wodę zakupił, ale oprócz tego miał pod pachą takie kozaki dla swej pierworodnej
Byłam w ciężkim szoku, a jednocześnie pękałam z dumy, że mam takiego łowce w domku. acha, najwazniejsze NIE DAJCIE SIĘ ZMYLIĆ ROZMIARÓWCE. My mamy dla Lenki rozmiar 29 mimo, że normalnie ma 27.
Ludziska pędźcie do Biedrony*, bo butki naprawdę świetne i ta cena 29,99.
*chciałam zaznaczyć, że ten post nie jest sponsorowany, a szkoda :P
sobota, 13 października 2012
dryfuje...
Jesień.
Jest nadeszła, nie ma wybacz.
Jedni ją kochają za tęczę barw, inni nienawidzą za przemoczone buty, a jeszcze inni dryfują nie potrafiąc się opowiedzieć po żadnej ze stron.
Ja dryfuje... ale za to wiem jedno. Jesień nastraja mnie na drugiego człowieka. Mam ochotę na więcej bliskości, czułości, przytulanie, wspólne okupowanie kanapy pod kocykiem. Chce czuć ciepło tej drugiej osoby... i dobrze mi z tym
piątek, 12 października 2012
JESIEŃ W KOLORACH TĘCZY żółty
W ramach kuracji uzdrawiającej mr. G zmajstrował dla nas na obiad pyszniaste placki ziemniaczane
Ja najbardziej lubię ze śmietaną i cukrem, a Wy?
czwartek, 11 października 2012
DIY - tymi rENcami
Chorujemy już ponad 1,5 tygodnia i generalnie mamy focha, no bo ileż można??? Na szczęście jest lepiej, zielone gile odchodzą w niepamięć, chyba się wystraszyły, że cała blogosfera o nich dyskutuje :P
Robimy co możemy, żeby nie zwariować od tego koczowania w czterech ścianach.
Ostatnio stworzyłyśmy z Lenuśką własną koszulkę. Robota miła i przyjemna :)
Potrzebne są tylko farby, pędzelek, koszulka i odrobina fantazji. Nasza wyszła tak
Zdziałana tymi rENcami cieszy ogromnie. Lenka jest z niej ogromnie dumna, a ja muszę ją poprosić o wykonanie drugiej...
dla mnie :)
Robimy co możemy, żeby nie zwariować od tego koczowania w czterech ścianach.
Ostatnio stworzyłyśmy z Lenuśką własną koszulkę. Robota miła i przyjemna :)
Potrzebne są tylko farby, pędzelek, koszulka i odrobina fantazji. Nasza wyszła tak
Zdziałana tymi rENcami cieszy ogromnie. Lenka jest z niej ogromnie dumna, a ja muszę ją poprosić o wykonanie drugiej...
dla mnie :)
środa, 10 października 2012
Magda
Ta Magda otagowała mnie, wyrywając do odpowiedzi na pytanie:
Jeśli Twój blog miały włosy, jakiego byłyby koloru?
Otóż ja Magda odpowiadam, że mój blog miałby włosy takie jak ta Magda
czyli tęczowe, ponieważ ten blog ma bardzo wiele odcieni, jest tu jeden wielki misz masz (co już chyba zdążyliście zauważyć) :P
do udziału zapraszam wszystkich chętnych.
ps. znacie ją? lubicie?
mówisz i masz....
Sporo z Was pytało o sówki mniejsze lub większe, tak więc "mówisz i masz"
od lewej sówka 7cm; 12cm; 25cm
wtorek, 9 października 2012
JESIEŃ W KOLORACH TĘCZY pomarańczowy i glicioł
Oto moja jesień w kolorze pomarańczowym, krótko i zwięźle.
Dziś zaczęli nam grzać, mam cieplutkie kaloryfery :D
ps. dla twradzieli!! czy zwykłe przeziębienie może skutkować całkowicie zielonymi glicołami? w dodatku jednocześnie u 3 osób, czy to już coś poważniejszego? czy jest tu z nami lekarz?
BigMamowe łupy
Wspominałam, że byłam na zakupach ciuchowych, pytałyście co kupiłam....
Otóż oprócz zwykłych prostych bodziaków i bluzek z długim rękawem mamy następujące łupy
płaszczyk z TAKKO 99zł
kozaki dla L. DEICHMAN 79zł
Ten supeło-kokardeł z tyłu poprostu mnie rozbroił
czapa miś H&M 22,90
W H&M nabyliśmy też golfiki w dwupaku za 49,99 i zaskoczyły mnie one bardzo. ten Golfik nie jest taki opięty na szyjce jest nieco luźny, ale jednak dokładnie ja osłania, dla mnie bomba.
Tym razem udało mi się wyhaczyć też coś dla siebie. Nabyłam je w Realu za bagatelną kwotę 29,99zł. Oto one, cichobiegi jesienne, które kocham już ogromnie :)
Sporo z Was pytało skąd mamy te szelki dla Leny. Uprzejmie donoszę, że mamy je z allegro. Tyle, że nie z działu dal dzieci (tam niestety wieje kiczem) tylko z działu dla pań. Wymierzyłam jakie długie nam potrzebne i szukałam takich o odpowiednim rozmiarze. Wybór wzorów jest przeorgomy, same mamy jeszcze ochotę na kilka :)
ps. Kurtka dla mnie nadal poszukiwana.... a Wy już macie coś fajnego na oku?
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















