sobota, 9 listopada 2013

uwielbiam ją!!!

Uwielbiam ją, choć czasem potrafi dać tak do wiwatu, że hej. Są takie momenty gdy mnie tak ogromnie zaskakuje, że aż nie wiem co powiedzieć. Tak było tym razem. Obudziły mnie jakieś hałasy w kuchni, myślałam, że to mr. G wracający z nocnej zmiany, ależ się pomyliłam. To była ona Lena, ta moja aparatka przygotowała dla mr. G i dla mnie śniadanie do łóżka
Wszystko zrobiła sama.Wzięła tacę, pokroiła bułkę jak umiała... ja to się normalnie wzruszyłam, że moja niespełna 4,5 latka ma takie pomysły. Po chwili przyleciała wrzeszcząc mamuś zapomniałam helapki, już Ci niosę i przyniosła mi pełen kubek herbaty, co tam że była ona w brudnym kubku, który musiał zostać na kuchennym blacie poprzedniego wieczora. To było najpyszniejsze śniadanie jakie jadłam.

19 komentarzy:

  1. Słodkie to było.to najlepsze wynagrodzenie trudów macierzyństwa:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodsza niż ten dżem :) Znając siebie, to bym sie chyba popłakała ze wzruszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje pociechy, pozdrawiam i zapraszam do mnie, ania

    OdpowiedzUsuń
  4. jejciu ja też sie wzruszyłam ... dobrze że zrobiłaś zdjęcie na pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak cudnie, aż się wzruszyłam.....

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę..jakie to wzruszające...ciekawe czy ja się kiedyś doczekam. Na bank bym się poryczała....dzisiaj np miałam łzy w oczach..Wikusia narysowała po raz pierwszy coś co wyglądało jak słoń...a potem kota jeszcze:P

    OdpowiedzUsuń
  7. o kurczaczki! <3
    ja bym pewnie łzami przesoliła dżem;)
    dla takich chwil warto mieć dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  8. hej:)
    baaaardzo bym była chętna na wymiankę z Tobą!!!
    miłego dnia, odezwij się na mojego maila:
    anda30@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. acha, zapomniałam napisać, że to co zrobiła Twoja Córa, to po prostu cuudowne, wzruszające i przemiłe:) a już helapka mnie rozczuliła:*

    OdpowiedzUsuń
  10. takie śniadanko długo utkwi w pamięci.....córcia kochana:)

    OdpowiedzUsuń