sobota, 16 czerwca 2012

uległam

uległam i dziś ja także zasiadam przed tv i trzymam kciuki za naszych. 
jestem przygotowana i liczę na ogrom wrażeń


DO BOJU CHŁOPAKI

19 komentarzy:

  1. No to chyba ja też włącze ten telewizor w końcu...mąż dostał przepustkę na mecz w barze z kolegami to ja siedzę w domu...poszedł szczęśliwy w swojej piłkarskiej koszulce z tyskiego którą wygrał z 4 lata temu...dumny jak paw...a fanem piłki nie jest...udzieliło mu się chyba:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też sama mój mr. G również wyemigrował na knajpkowe oglądactwo meczowe

      Usuń
  2. mnie też się udzieliło, więc chyba to działa jak domino :D

    OdpowiedzUsuń
  3. tak tak my chcemy gola:)
    ja tak nie mam cierpliwosci siedziec i patrzec wiec tak marudze raz do meza mecz ogladac raz na komp
    ale kibicuje i trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też robię wszystko naraz takie bezczynne siedzenie przed tv to mordęga. niestety jak na razie przegrywamy :(

      Usuń
  4. Coś słabo trzymasz te kciuki :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może przestanę patrzeć to pójdzie im lepiej ;P

      Usuń
  5. niby przypadkiem z boku a jednak w centrum- tez tam mam...i co DuPsKO blade wylazło:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. tak się zastanawiam ile razy jeszcze będziemy musieli krzyczeć "nic się nie stało"????????????

      Usuń
  7. no i cóż Dres NO sukccess...

    OdpowiedzUsuń
  8. Się nie udało niestety.

    A alladynki cudne!!

    Buziaki

    Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej piwko dobre wypiłam :D

      Usuń
  9. Pycha jest ten Lech! A jeszcze lepsza Warka cytrynowa :D
    Naszym się nie udało, ale cóź... miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też podszedł baaardzo.
      warka cytrynowa...?????
      nie wiedziałam o jej istnieniu, dzięki za cynk muszę koniecznie spróbować

      Usuń
  10. :( smutno mi... a tak bardzo trzymałam kciuki

    OdpowiedzUsuń