sobota, 27 października 2012

słów kilka

Taki mam dziś widok z okna....

a co się dzieje u Was za oknem?
Mr. G właśnie zmienia opony :P

Najważniejszy październikowy dzień za nami. Chciałam podziękować wszystkim za dobra energię. Pewnie wiele z Was myśli sobie, że chodziło o jakieś cuda niewidy, otóż nie. Chodziło o sprawę bardzo przyziemną, ale dla mnie bardzo ważną.
Otóż w tym dniu moja mama miała operacje kręgosłupa, na którą czekaliśmy 1,5 roku i która ma przywrócić jej życie do normy. Póki co wszystko jest w porządku, czekamy na efekty.

Wpadłam tak na chwilę, teraz zmykam do moich panien bo Lenka znowu jest chora tym razem angina i kolejny antybiotyk :( Pani doktor stwierdziła, że jeśli przypałęta się jeszcze jedno takie cięższe choróbsko to wyśle ją na uodpornianie, wiecie coś o tym? co to? jak to?

udanego wieczoru :)

35 komentarzy:

  1. chyba tylko u mnie leje... w takim razie. Mój R śmiga na letnich i już była dziś awantura z tej okazji

    zdrówka i buziacki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mr. G też śmigał na letnich, a ja skończyłam brzęczeć na ten temat. sam popedził zmienić opony jak zobaczył spadający śnieg :P

      Usuń
  2. CZyli jednak to prawda z zima w Polsce, uff, jeszcze w pazdzierniku... no niefajnie. Cieszę się, że operacja się udała... 1,5 roku czekania brzmi jak wieczność, mam nadzieje, że efekt będzie taki jaki ma być ;)) O uodparnianiu nic nie wiem, ale z chęcią się dowiem. Więc czekam na inne komentarze :) POzdrawiam (u nas zimno, ale słonecznie, 6 stopni na plusie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no 1,5 roku ciagneło się strasznie, mam nadzieję że teraz bedzie już z górki i moja mam bedzie mogła NORMALNIE żyć.

      Usuń
  3. Oszalała ta zima, u mnie cały dzień leje, ale chyba wolę to niż śnieg w październiku.

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas padal snieg, pozniej snieg z deszczem ale takich widokow nie bylo:P,,,,,,,,,,,operacja krgoslupa to powzna sprawa ,zdrowia i sily dla mamy:****.......................no i dla was,kiedy te wirusy sie od was odczepia.................buziolki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. by sobie mogły iść w sina dal, bo mam już serdecznie dość chorowania

      Usuń
  5. U Nas biało od rana, a za oknem sypie. Zdrowia dla mamy i oby wszystko było tak jak być powinno!!!
    No i zdrówka dla dziewczynek!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki piękny widok za Waszym oknem :) Cieszę się bardzo, że wszystko ok z mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas widok dzisiaj calkiem zwyczajny ;)

    a co do jakiegos wysylania na uodpornienie - nic nie wiem.... ja Noemi dawalam Kidabion

    OdpowiedzUsuń
  8. my mamy tak samo z tym sniegiem a zdrowie jest najwazniejsze więc ta operacja była dla Was na pewno bardzo, bardzo ważna!!!!! :***

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas za oknem bardzo podobnie...opony zmienialiśmy tydz temu przed wyjazdem do Zakopca...
    A operacja to ważna a nawet bardzo ważna sprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jesteście już przygotowani na pogodowe rewolucje

      Usuń
  10. I u mnie za oknem dziś śnieg, i nawet go sporo. Biedna ta Twoja Lenka, z anginą nie ma żartów :-( Oby Lenka jak najszybciej wyzdrowiała. Trzymam kciuki :-)
    Dobrze, że z Mamą ok :-) Trzymaj się dzielnie :-)
    P.S. My swego czasu dostawaliśmy lek uodparniający na receptę. Przeciw wirusom czy coś takiego. Niestety nazwy nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam się jak mogę, żeby nie zwariować w tym małym szpitalu

      Usuń
  11. U nas widok podobny, tylko choinkowy. Jutro sanki jak nic pójdą w ruch. Pomimo anginy :P A może anginie na złość. Ubłagaliśmy o leczenie bezantybiotykowe, ale chyba też nas czeka uodparnianie. Sama jestem ciekawa co to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no my mamy antybiotyk i odrazu widać poprawę. o sankach Lena marzy, ale niestety nie tym razem

      Usuń
  12. P.S. Dużo zdrówka dla Twojej mamy. Jakbyś potrzebowała pomocy/porady, śmiało pisz na maila. Znam kilku świetnych speców od kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń
  13. kocham Polskę za ....cztery pory roku
    życzę zdrówka całej rodzince

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie najbardziej kręci, wkurza i zaskakuje to, że te cztery pory roku potrafią się pojawić w ciągu jednego tygodnia :P

      Usuń
  14. moje dzieci ulepiły dziś bałwana, więc to chyba tyle w tym temacie :)
    za mamę trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym chciała ulepić... zazdroszczę

      Usuń
  15. Madziu a jeszcze wiesz, przed wysłaniem Malej na te uodpornienia skonssultuj to jeszcze z innym lekarzem czy to konieczne...ja to taka jestem przeciwna tym gównianym uodpornaniu....moje chorowały całą zeszła zimę ja myslalam ze oszaleję...powaznie leczyłam je może jedynie flegaminą, gorączka wiadomo była raz ale zeszła po dwóch dniach z przeziębieniem...aaa i eurespal jak coś ostatecznie dostali a teraz odpukac tfu tfu bez uodpornien są zdrowi....i nic ich nie bierze oprocz tej ospy i małego kataru...Jaśko od wrzessnia opusciła 3 dni....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja w ogóle nie wiem co to jest to uodpornianie czy to lek czy zastrzyk czy zabieg jakiś jestem totalnie zielona w tym temacie. Ty wiesz o co chodzi? napiszesz mi co i jak?
      z jednej strony przeraża mnie to Lenkowe chorowanie, ale z drugiej to w końcu kiedyś musi mieć anginę, to jej pierwsza. do tej pory miałyśmy łącznie może ze 3 przeziębienia, wiec odpornością na takie cięższe rzeczy może być słabo, oby teraz było lepiej.

      Usuń
  16. Może lekarka ma na myśli jakieś sanatorium?
    U mnie widok podobny, tylko opony jeszcze letnie. Więc dziś autobus...

    OdpowiedzUsuń